JABŁKO czy PĄCZEK cz. 2

W ostatnim wpisie obiecałam podać konkrety – co dokładnie robić, jeśli nie dajesz rady wytrzymać dietetycznej dyscypliny, to znaczy zaczynasz dietę        i albo ją porzucasz, albo przerywasz kompulsywnym i ukrywanym podjadaniem (to naprawdę delikatne określenie, tego, do czego potrafi nas pchnąć nałogowy umysł!)

Rozpocznij 7 dniowy COACHING DIETETYCZNY wg autorskiej metody Iwony Kubis
Co dokładnie i w jakiej kolejności robisz – dowiesz się z osobistych konsultacji, są jednak ogólne zalecenia, o których powiem tu otwarcie     i bez żadnych tajemnic!

Zadania:
1.Napisz 5-10 powodów dla których chcesz zmienić wagę. Wypisz KORZYSCI jakie da Ci ta zmiana.
1) ………………………………………………………………………………
2) ………………………………………………………………………………
3) ………………………………………………………………………………
4) ………………………………………………………………………………
5) ………………………………………………………………………………
6) ………………………………………………………………………………
7) ………………………………………………………………………………
8) ………………………………………………………………………………

2. POCZUJ teraz jakie uczucie będziesz mieć, kiedy będziesz SZCZUPŁĄ OSOBĄ i osiągniesz upragnioną wagę.
Wypisz te uczucia:………………………………………………………………………………
………………………………………………………………………………

3. Wpisz tutaj swoją upragnioną wagę. Ważę ……….kg.
4.Odpowiedz na pytania:
1) Kto może mi pomóc w znalezieniu dodatkowej motywacji do schudnięcia?
2) Co może mi pomóc dodatkowo w tej motywacji?
3) Z jakich potraw mogę zrezygnować w ciągu najbliższych 7 dni?
4) Jak aktywność fizyczną mogę podjąć w ciągu najbliższego tygodnia
5) Ile dekagramów/kilogramów chcę (REALNIE!!!) zrzucić w najbliższym miesiącu/kwartale?

PAMIĘTAJ, by nie „rzucać„ się do działania/stosowania diety ani drastycznie nie głodzić. Zmiany wprowadzaj etapami i pomału. Jeśli zdarzy się „złamać” dietę nie obwiniaj się za to i pozwól Twojemu organizmowi i mózgowi przyzwyczaić się do ograniczeń.
Pamiętaj, że oprócz ciała (żołądka) jedzenia domaga się Twój Mózg! Zajmij go czymś!

5.Zrób Listę zdrowych, wspierających Twoją zmianę produktów, które Tobie SMAKUJĄ
Wykorzystaj ją jako Listę zakupów na najbliższy tydzień.
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.

Zalecenia:
Od dzisiaj:
• Będę myśleć o wypisanych przeze mnie KORZYŚCIACH.
• Pomyślę o tym DLACZEGO mi na tym zależy i zapisze swoje wnioski.
• Będę czuć przyjemne uczucia związane z moją upragnioną sylwetką          i wagą.
• Będę wizualizować moją upragnioną sylwetkę i wagę.
• Będę myśleć o Sobie dobrze.
Kiedy najdzie mnie chęć na słodycze zamiast tego:
• zjem owoc (np. kiwi)
• wypiję ½ litra wody/soku
• będę jeść 5 posiłków dziennie.
• pomiędzy posiłkami zjem tylko lekkie przekąski, np. marchewka, jabłko, kiwi, seler naciowy sok wyciskany z owoców.

diet coach 2

Iwona Kubis
Psychoterapeuta uzależnień i zaburzeń, Coach dietetyczny

Jabłko czy pączek? czyli jak mózg przeszkadza w diecie

apple
donut


Porzuć język ograniczeń

Jeśli wiemy, że czegoś nam nie wolno, że ktoś nam czegoś zabrania – mamy ochotę zrobić odwrotnie, prawda? A jeśli nawet poddamy się zakazowi, to z poczuciem ograniczenia, rezygnacji, możemy również przeżywać rodzaj wewnętrznego buntu. Taka motywacja jest słaba. Nasz mózg będzie tęsknił za tym, co „zakazane” i nieustannie będzie podsyłał Ci obrazy tego, czego Ci nie wolno i o czym masz „nie myśleć”!

Dlatego, zaczynając zmianę NAWYKÓW Żywieniowych – zmień język motywacji.

Zamiast: „Nie wolno mi jeść słodkiego” – powiedz: ”Zjem smaczne jabłko na deser”.
Zamiast: ”Muszę schudnąć” powiedz: „Chcę zmienić wygląd, poprawić sylwetkę i ważyć XY kilogramów”.
Zamiast: ”Muszę zacząć dietę” – powiedz: „Zaczynam odżywiać się w sposób zbilansowany”.

Dyscyplina w jedzeniu
Jedz 3 główne posiłki i 2 przekąski. Zrezygnuj z podjadania! Podjadanie to nie jest to samo, co planowa przekąska! A jeśli już chcesz coś przegryźć – zamiast wafelka czy czekolady sięgnij po marchewkę czy seler naciowy. Albo rzodkiewkę. Naprawdę smakują wyśmienicie!

10 przykazań
1. Polub siebie taką, takim jakim jesteś i pracuj nad poprawą wizerunku
2. Wyobrażaj sobie swoją sylwetkę, jak pragniesz mieć
3. Polub warzywa i owoce jako przekąski.
4. Planuj swoje posiłki (którymi się najesz! Ale nie przejesz – zatrzymaj się na poziomie szóstym Skali Głodu)
5. Odżywiaj swoje ciało w sposób zbilansowany, wtedy nie będzie wysyłało panicznych sygnałów ”chcę jeeeśśćć!”
6. Miej wolność wyboru. Jedz co chcesz – pilnuj jedynie ilości zjadanych produktów (szczegółów dowiesz się z konsultacji indywidualnej z Diet Coachem)
7. Buduj Bazę Korzystnych Nawyków (aktywność fizyczna, sen w wystarczającej ilości godzin i relaks, sięganie po zdrowe produkty)
8. Przed posiłkiem wypij szklankę wody, zielonej herbaty albo wyciskanego własnoręcznie soku.
9. Usuń ze swojego otoczenia Wyzwalacze (słodycze, tłuszcze, ulubione a niezdrowe przekąski)
10. Jedz na małych talerzach – najlepiej niebieskich -niech będą pełne!

Zbilansowana dieta jest bardzo ważna. Znam, niewiele osób, którym udało się wytrzymać wyłącznie na diecie np. owocowo-warzywnej.

Jeżeli dajesz radę jeść tylko owoce i warzywa, aby zgubić zbędne kilogramy – to bardzo dobrze.

Jeśli nie – przeczytaj następny odcinek!
Tymczasem zapoznaj się ze Skalą Głodu:

SKALA GŁODU

1. Poczucie osłabienia z głodu
2. Dokuczliwy głód
3. Umiarkowany głód
4. Lekki głód
5. Stan neutralny
6. Przyjemne uczucie bycia najedzonym STOP!
********************************************************************
7. Uczucie sytości
8. Uczucie „napchania”
9. Uczucie wzdęcia
10.Mdłości z przejedzenia

Zakończ jedzenie na poziomie 5-6!

Iwona Kubis
Psychoterapeuta uzależnień i zaburzeń, Coach dietetyczny

CO ona mówi, O CO jemu chodzi?… czyli o komunikacji między płciami

Iwona Kubis

Czy naprawdę jesteśmy z dwóch różnych planet?

KOBIETY różnią się od MĘŻCZYZN. I odwrotnie :). „Całe szczęście” – mówimy wtedy, gdy podobają nam się te różnice.”Masakra” – stwierdzamy, kiedy zupełnie nie możemy zrozumieć swojego partnera, choć mówi tym samym językiem.

Czy na pewno ten sam język?

No właśnie. I tak i nie. Język ten sam, kodowanie i odkodowanie – odmienne. O tym, jak bardzo różnią się nasz mózgi w komunikacji wspaniale – zrozumiale i z humorem opowiada Mark Gungor. Zobacz!

Ciekawe i niesamowite, prawda?
A teraz ja opowiem Wam, wg mnie doskonale ilustrującą te własnie różnice, historię pewnego małżeństwa. Zaznaczam, że udanego i kochającego się małżeństwa. Przykładem tym posługuje się za zgodą i akceptacją Bohaterów historii.
Otóż to właśnie małżeństwo udało się na wczasy do Chorwacji. Pojechali samochodem. Nie był to ich pierwszy wyjazd i Żona doskonale pamiętała, że Mąż nie życzył sobie aby zastępować go podczas prowadzenia, chociaż ona kilkakrotnie to proponowała. Wolała nie wnikać, czy chce ją oszczędzić, czy – przeciwnie – uważa, że ona słabo poradzi sobie na zagranicznych drogach… Tym razem sytuacja była napięta – jego bolało kolano – o czym Żona ogólnie wiedziała, a żeby podkreślić jak bardzo go boli – prawą nogę – właśnie tę z bolącym kolanem – mocno a wyraziście (jego zdaniem) eksponował tzn. odchylał w jej kierunku i ona powinna była to zauważyć. Nie zauważyła? Albo zauważyła i nie zareagowała? (jeszcze gorzej!). Żona nie reagowała, propozycji przejęcia kierownicy nie składała również. Napięcie było szczególnie wysokie w drodze powrotnej. Mąż nie chciał skorzystać z propozycji Żony, aby zrobili przerwę na konieczny odpoczynek, zatrzymali się w jakimś motelu, zjedli kolację, wyspali się, „odwentylowali”… porozmawiali może. Ona nawet miała jakąś wstępną rezerwację, co jego dodatkowo zirytowało, bo z nim tego nie uzgadniała! W rezultacie zatrzymali się gdzieś w Rumunii na parkingu i próbowali odpocząć…
Wrócili skłóceni. Nie odzywali się do siebie. Następnego dnia po powrocie Żona po obudzeniu, siadając do stołu, z kawą, zastaje na stole otwartą gazetę „Angora” a w niej dwa tytuły, które aż biją w oczy: „coś z Rumunią w tytule” oraz „Śmierć na parkingu”!. Jakby tego było mało – na pustym marginesie narysowane jest długopisem serce przebite strzałą!
Żona: „Zmroziło mnie. Odczytałam jasny i bolesny komunikat. Nasza miłość umarła na tym parkingu. W Rumunii!!!”. Żeby nie było, że sama się nakręca i nadinterpretuje – wspomnianą gazetę zabrała do pracy, gdzie w celach konsultacyjnych – okazała koleżankom. I co? Wszystkie jak jeden mąż (sic!) potwierdziły jej interpretację! Że to koniec, że on chce odejść, że nie ma odwagi tak prosto w oczy i jak zwykły tchórz na gazecie pisze…
Mąż: „No cóż…. ponieważ ja w ogóle nie lubię mówić i jestem milczkiem… chciałem jakoś zagaić.. Ona jeszcze spała, jak wychodziłem… przy śniadaniu akurat czytałem gazetę… No to na marginesie postanowiłem narysować – serduszko przebite strzałą, jak za młodych lat… żeby pamiętała, że mimo wszystko ją kocham…”.
To wszystko oboje mi wyznali podczas sesji małżeńskiej, na którą (na szczęście!!! w ogóle przyszli).

O tym, jak poprawić wzajemne zrozumienie i komunikować się z drugą płcią – w kolejnym artykule.

.

HODOWANIE PEWNOŚCI SIEBIE

Iwona Kubis

Być może przeczytałeś już niejeden poradnik o tym jak być pewnym siebie, śmiałym, kreatywnym, towarzyskim, efektywnym. Nie pomogło?
To niczego nie przesądza.Być może nie działałeś w ogóle lub działałeś w niewłaściwy sposób.

CO DAJE PEWNOŚĆ SIEBIE?
Pewność Siebie daje poczucie, ze mało co Cię w życiu omija, że masz pełną świadomość tego, że żyjesz Pełnią Życia i w taki sposób, w jaki chcesz żyć.

Być może do tej pory odnosiłeś takie wrażenie, że uciekają Ci okazje, przyjemne momenty, jakieś niesamowite zdarzenia. Dlaczego?
Bo w ostatniej chwili zabrakło… odwagi, wiary, że się uda?
Znam to doskonale również z własnego życia. Za każdym razem, kiedy się poddałam – nie udawało się. Za każdym razem – kiedy postanawiałam, i wierzyłam, że się po prostu uda – udało się! Nie dopuszczaj do siebie zdradzieckiego zwątpienia.

Pomyśl, czy wątpisz w siebie? Jeśli Ty wątpisz w siebie, jak inni mają w Ciebie wierzyć?

Mając Pewność Siebie – wiesz, że sprawy toczą się dokładnie tak, jak powinny, jak je zaplanowałeś, tak jak postanowiłaś, że ma być. A jeśli zachodzą zmiany w Twoim planie – wiesz, że to jest celowe i nazywasz je „korektami kursu”. To właśnie daje Pewność Siebie. Nie myślisz – „oj nie udało się”, a mówisz i myślisz: Ok, ok, zmieniam plan, to normalne, świetni piloci albo kapitanowie statków też muszą dokonywać korekty kursu, jak trzeba.

ROŚNIJ, MOJA PEWNOŚCI!
Wyobraź sobie małą, kruchą roślinkę, która dopiero co przebiła się przez powierzchnię ziemi aby ujrzeć słońce, aby poczuć powiew wiatru, aby deszcz mógł obmyć jej zielone, małe listki. Te drobne jasnozielone listeczki drżą nieśmiało, są tak cieniutkie, że prawie przezroczyste.

Co teraz pomyślałeś?
1. Biedna mała kruszynka, chyba nie przetrwa…
2. Każdy dorosły liść był kiedyś mały, zanim urósł!
To był pierwszy test na pewność siebie. Pierwsza odpowiedź wskazuje na to, że się boisz, że nie wierzysz, masz pewności bardzo mało albo wcale. Jeśli wybrałeś drugą odpowiedź, to znaczy, ze Twoja pewność siebie jest zadowalająca. Ale zawsze możesz ją poprawić!

Ta roślinka to Ty. A raczej to Twoje Poczucie Pewności Siebie. Nawet jeżeli na razie jest małe, kruche i łatwo je zniszczyć albo zdeptać, zanim będzie silnym dorodnym drzewem – zawalcz o nie! Od Ciebie zależy na jaka Pewność Siebie wyrośnie.
Może wyrosnąć na wielką i podziwianą roślinę, albo pozostać karłowatą, deptaną przez innych, roślinką.

CZY RODZIMY SIĘ Z OKREŚLONYM POZIOMEM PEWNOŚCIĄ SIEBIE?
Podobno niektórzy rodzą się pewni siebie… (a potem im to mija – dodają złośliwi).
Jako niemowlęta jesteśmy po prostu asertywni i domagamy się od opiekunów, aby było nam dobrze, to znaczy sucho, ciepło, abyśmy byli nakarmieni i napojeni.

To proste, prawda? I na pewno wiesz, że to potrafisz, a raczej potrafiłeś. To bardzo ważna informacja, bo dużo łatwiej wprowadzić, a raczej przywrócić do swojego życia coś, co już umiesz i znasz.
Dziecko (oczywiście wychowywane w zdrowo funkcjonującej rodzinie) nie wstydzi się poprosić o coś, czego chcę. Jeżeli taki Mały Człowiek w dodatku często słyszy, że jest śliczny kochany i „naj naj” – jego pewność siebie rośnie razem z nim.

Wydaje się, że takim dzieciom jest dużo łatwiej, niż tym, któremu otoczenie mówi: „Siedź cicho, do niczego się nie nadajesz… „I tu okazuje się, że niekoniecznie tak jest. Oczywiście to, czym jesteś „zasilany” w dzieciństwie jest ważne jako budulec Twojej Pewności Siebie. Ale zdarza się tak (a ja sama znam ze swojej praktyki wiele osób, które nie dostawały – jak to psychologowie mówią- „wzmocnień pozytywnych” jako dzieci a wręcz odwrotnie) że ktoś, kogo nie chwalono a raczej ganiono – wyrasta na osobę pewną siebie!

OD CZEGO TO ZALEŻY, ŻE JEDNI SĄ PEWNI SIEBIE, A INNI MAJA Z TYM PROBLEM PRZEZ CAŁE ŻYCIE?
Od wychowania, wzorców, cech osobowości i charakteru. Od bardzo wielu czynników. Pamiętaj – niezależnie od tego, jakie informacje dostawałeś w dzieciństwie – teraz jest czas by poprawić Twoją Pewność Siebie.

Pamiętaj, nie wolno siebie ograniczać, nie uciekaj w kąt by pomyśleć teraz: „…no tak.. skoro miałem takie dzieciństwo i, jak tu piszą, „złe wzorce” to taki już jestem i taki zostanę…”
NIE! Tak nie wolno. Przerwij Zaklęty Krąg Myślenia!

Jeżeli Twoja Pewność Siebie jest od dawna nieużywana, to czas, aby wydobyć ją z archiwum na światło dzienne i hodować, aż stanie się mocna!

JAK „WYHODOWAĆ” TRWAŁĄ PEWNOŚĆ SIEBIE?
Trzeba użyć odpowiedniej strategii, oto kilka wskazówek:

1. Zażyj Pierwszą dawkę Pewności Siebie
Zacznij ostrożnie od budowania takiego właśnie przekonania: „Może mi się udać”. To etap przedwstępny – jeśli jeszcze nie potrafisz powiedzieć (wierząc w to!) „uda mi się”.

2. Zażyj Drugą dawkę Pewności Siebie
Zrób sobie wstępny test i odpowiedz na pytania i po prostu przeanalizuj odpowiedzi. Test nie ma arkusza rozwiązań ani punktacji.

Zastanów się przez chwilę i odpowiedz:
• Kto decyduje o tym, czy dana czynność jest dla Ciebie przyjemna czy nieprzyjemna?
• Kto ustala Twoje cele? Ty czy ktoś inny?
• Czy planujesz robić to, co lubisz? Czy robisz to, co lubisz?
• Czy lubisz to, co robisz? (np. swoją pracę)?
• Czy to, co robisz wpływa na efektywność, na Twoje zadowolenie i komfort mojego życia?
• Czy to, co robisz wpływa na Twoją pewność siebie? W jaki sposób wpływa?
• Z jakimi ludźmi masz najczęściej do czynienia? (narzekacze, optymiści, zazdrośnicy)

3. Zmień myślenie i usuń Mentalne Ograniczniki
Może stare myślenie było dobre w starych czasach. Jeśli chcesz żyć na nowo i po nowemu – potrzebujesz nowego myślenia i większej pewności siebie.
Mentalne Ograniczniki ograniczają Cię w podstępny sposób. Nawet jeśli stwierdzasz, że czegoś chcesz, Twoje wewnętrzne, ugruntowane przekonania mogą to zbojkotować. Na przykład myślisz, że chcesz nowej pracy, chcesz spotkać kogoś wyjątkowego w Twoim życiu, a Wewnętrzny Sabotażysta mówi Ci: „Ale, no co Ty, przecież nie zasługujesz, to Ci się nigdy nie uda”. Albo: „Nie rób tego, bo się tylko ośmieszysz”.

4. Zbuduj OPMS Osobisty Model Pewności Siebie pewności siebie (o tym więcej w książce i kursie „Moc pewności siebie”.

5. Stosuj konsekwentnie zalecenia podane powyżej!

Co możesz zrobić już teraz, zaraz po przeczytaniu tego artykułu, aby sprawdzić czy to, co napisane – w ogóle działa, aby zwiększyć swoją pewność w działaniu?

Oto prosty klucz do sukcesu:
• Planuj świadomie i konsekwentnie
• Określaj swoje cele życiowe, długoterminowe i krótkoterminowe
• Zapisuj swoje cele i swoje priorytety
• Odważ się na realizację swoich marzeń, zapisuj je, wizualizuj tak często jak potrafisz
• Za każdym razem czuj, że zasługujesz na to, o czym myślisz i marzysz!
• Tak często jak tylko się da, powtarzaj na głos: „Ja, (imię) w pełni zasługuję na …”
• Określ dokładnie kiedy i jak chcesz osiągnąć swoje cele

Więcej o strategiach Budowania Pewności Siebie w e-booku. „Moc pewności siebie” i na blogu: http://blog.iwona-kubis.pl/index.php/2016/07/06/ilu-dawek-pewnosci-siebie-potrzebujesz/