Jak obudzić w sobie Moc Pewności Siebie?

Iwona Kubis

W ramach nowego cyklu na blogu chciałam zaproponować Wam, moi Drodzy czytelnicy, lekturę podzielonego na krótkie odcinki e-booka „Moc pewności siebie”. Po przeczytaniu jej dowiecie się, jakie korzyści płyną z posiadania dużej pewności samego siebie oraz poczucia własnej wartości, jak również poznacie liczne i skuteczne techniki na osiągnięcie wymarzonego przez Was stanu tych cech.

Poczucie pewności siebie

Jak rozumiesz „pewność siebie”? Jak to jest być „pewnym siebie”? Co dla Ciebie oznacza ”niskie”, a co „wysokie” poczucie własnej wartości? Zadaję Ci te wszystkie pytania, abyś już na wstępie mógł określić co chcesz zmienić lub osiągnąć, a ja Ci powiem w jaki sposób to zrobić.

Kierując się podanymi tutaj wskazówkami będziesz mógł szybko i skutecznie zbudować (jeżeli uważasz, że nie masz) lub umocnić (jeśli uważasz, że masz, ale za słabe) poczucie własnej wartości i pewność siebie.
A wówczas, przy wsparciu metodami pokazanymi w niniejszym opracowaniu – osiągniesz to, czego pragniesz wtedy, kiedy chcesz.

Fajne, prawda?

Ale w całej Grze o Pewność Siebie najfajniejsze jest to, że to się udaje (jeśli zastosujesz się do wskazówek), a w dodatku jest przyjemne!

Dlaczego, drodzy Czytelnicy, mielibyście mi w ogóle uwierzyć?
Po pierwsze dlatego, że wszystko, ale dokładnie wszystko z tej książki przećwiczyłam na sobie, aby nabrać pewności siebie (tak, tak, nie zawsze ją miałam), po drugie dlatego, że nauczyłam się odróżniać Zdrową Pewność Siebie od zarozumialstwa, po trzecie wreszcie dlatego, że w pracy z moimi klientami w coachingu i terapii również im polecam te metody, a oni stosują je z dobrym skutkiem.

Wystarczy, aby uwierzyć?

Jeśli nie , to po prostu przeczytaj i … sprawdź mnie!

Rozmiar tego opracowania nie pozwala opisać szerzej mojej historii, ale powiem, że z wielu niełatwych, trudnych i „beznadziejnych” sytuacji, gdzie podejmowano próby, aby zachwiać moją Pewnością Siebie, Wiarą w Siebie, wyszłam zwycięsko. Nie tylko utrzymałam Pewność i Wiarę, ale jeszcze je umocniłam. Udało mi się również pomóc wielu osobom w uzyskaniu oraz odzyskaniu pewności siebie i dobrej samooceny, a dzięki tej wiedzy i doświadczeniu mogę pomóc również Tobie!

Od wielu lat prowadzę szkolenia i zajęcia indywidualne z tematyki efektywności osobistej, kreatywności, i od wielu lat bardzo ważny element tych zajęć stanowi budowanie pewności siebie, samooceny, znajdowanie dróg do rozwoju osobistego i uczenie się konkretnych narzędzi. Jak już wcześniej wspomniałam – osobiście stosuję opisane tu techniki z rewelacyjnym wręcz skutkiem. Rozmiar tego opracowania nie pozwala opisać szerzej mojej historii, ale powiem, że z wielu niełatwych, trudnych i „beznadziejnych” sytuacji, gdzie podejmowano próby, aby zachwiać moją Pewnością Siebie, Wiarą w Siebie, wyszłam zwycięsko. Nie tylko utrzymałam Pewność i Wiarę, ale jeszcze je umocniłam. Udało mi się również pomóc wielu osobom w uzyskaniu oraz odzyskaniu pewności siebie i dobrej samooceny, a dzięki tej wiedzy i doświadczeniu mogę pomóc również Tobie!

Dlatego, że wiem na pewno („na pewno” brzmi dobrze w temacie Pewności Siebie, prawda?), jakie pozytywne skutki przynosi praca nad budowaniem Mocy Pewności Siebie. Postanowiłam napisać tę książkę, aby dotrzeć nie do setek osób, z którymi mam bezpośredni kontakt i którym przekazuję te sposoby, ale do wielu, wielu tysięcy, setek tysięcy osób, które przeczytają tę książkę.

Właśnie te sprawdzone i skuteczne techniki, Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku – znajdziesz w tej książce.
Czy jestem pewna, Że Ci się powiedzie, jeśli dokładnie zastosujesz się do wskazówek? TAK.

A Ty?

To wyruszamy w drogę – do Pewności Siebie!

Co daje pewność siebie?

Zacznijmy od tego , że pewność siebie daje poczucie, ze mało co Cię w życiu omija, że masz pełną świadomość tego, że żyjesz Pełnią Życia i w taki sposób, w jaki chcesz żyć.

Być może do tej pory odnosiłeś takie wrażenie, że omijają Cię okazje, przyjemne momenty, jakieś niesamowite zdarzenia.

Dlaczego?
Bo w ostatniej chwili zabrakło… odwagi, wiary, że się uda?

Jeśli tak się stało, nie przejmuj się, teraz się uda!
Znam to doskonale również z własnego życia. Za każdym razem, kiedy się poddałam – nie udawało się. Za każdym razem , kiedy postanawiałam, że się po prostu uda – udało się! Nie dopuszczaj do siebie zdradzieckiego zwątpienia.
Pomyśl, czy wątpisz w siebie? Jeśli Ty wątpisz w siebie, jak inni mają w Ciebie wierzyć?

A może wątpisz w swoją wartość, w swoje możliwości, umiejętności, czujesz się gorsza, gorszy niż inni? Jeśli to uczucie jest Ci bliskie – mam dobrą wiadomość, ta książka pomoże Ci pozbyć się tego uczucia na zawsze!

Jeśli zdarzało się tak, że miałeś wrażenie, że życie mija tak jakoś bez sensu, dzień za dniem i w dodatku miałeś obawę, że nic się nie zmieni, to znaczy ze ta książka jest dla Ciebie!

Posiadając Pewność Siebie wiesz, że sprawy toczą się dokładnie tak, jak powinny, jak je zaplanowałaś, tak jak postanowiłaś, że ma być. A jeśli zachodzą zmiany pierwotnego planu – wiesz, że to jest celowe i nazywasz je „korektami kursu”. To właśnie daje Pewność Siebie. Nie myślisz – oj nie udało się, a mówisz i myślisz: Ok, ok, zmieniam plan, to normalne, świetni piloci też muszą dokonywać korekty kursu, jak trzeba.

Dlaczego ta książka nosi tytuł „Moc Pewności siebie” a nie po prostu „Pewność Siebie”? Ponieważ, aby odnieść Prawdziwy i Trwały Sukces, musisz nie tylko posiadać Pewność Siebie, ale też czuć jej MOC. Potrzebujesz jej.

 

Czy boimy się coachingu i terapii?

Iwona Kubis

Często pokutuje w nas przekonanie, że decyzja o udaniu się do psychoterapeuty jest jednoznaczna z przyznaniem się do posiadania poważnych problemów psychicznych. Czujemy się z tym nieswojo, ponieważ dajemy w ten sposób do zrozumienia, że coś jest z nam nie tak. Warto jednak wyzbyć się tego rodzaju krzywdzących dla nas samych uprzedzeń i potraktować tego rodzaju terapię jako okazję, aby rozwiązać trapiące nas problemy.

Dlaczego boimy się terapii?

Niedawno na blogu pisałam o niebezpieczeństwach związanych z zawodem coacha i terapeuty. Przyjrzyjmy się teraz tej kwestii, jednak z perspektywy Pacjenta i Klienta (przy coachingu mamy do czynienia z „klientem”, w psychoterapii natomiast określenia te używane są zamiennie).

Z coachingiem jest trochę łatwiej. Z usług coacha korzysta wiele osób i jest to obszar rozwoju. Oznacza to na przykład chęć rozwinięcia jakichś określonych kompetencji. Coach wspiera wówczas klienta w procesie zmian.

Jeśli jednak decyduję się udać do psychoterapeuty. Uuu… To musi oznaczać, że coś jest ze mną nie dobrze, coś jest na pewno nie tak. Korzystanie z pomocy terapeuty jest u nas jeszcze mocno „nieoswojone” kulturowo. W innych społeczeństwach zjawisko to jest zrozumiałe i popierane. W Polsce nadal jeszcze pokutuje nieodróżnianie wizyty u psychoterapeuty od wizyty u psychiatry.

Psychoterapeuty ani psychoterapii nie trzeba się bać. Tak naprawdę coaching od terapii dzieli jedynie część diagnostyczna i horyzont (co dokładniej wyjaśniam na filmie).

Czym różni się coaching od psychoterapii?

Zasadniczą różnicą między coachingiem, a psychoterapią jest założenie, że klient (czyli osoba poddawana coachingowi) ma wszystkie umiejętności, kompetencje i zasoby intelektualne niezbędne do zmieniania i udoskonalania swojego życia oraz do osiągania wyznaczonych przez siebie celów. Rola coacha przypomina rolę przewodnika, który pokazuje nam Drogę.

W psychoterapii natomiast stawiana jest diagnoza, potrzebna jest analiza przeszłych wydarzeń i doświadczeń. W odróżnieniu od coachingu, psychoterapia dedykowana jest przede osobom, które zmagają się z życiowymi trudnościami i/lub borykają się z jakimiś zaburzeniami.

Korzystanie z pomocy terapeuty jest u nas jeszcze mocno „nieoswojone” kulturowo. W innych społeczeństwach zjawisko to jest zrozumiałe i popierane. W Polsce nadal jeszcze pokutuje nieodróżnianie wizyty u psychoterapeuty od wizyty u psychiatry.

Inny punkt odniesienia

W psychoterapii należy się skupić na rozwiązaniu problemu, który powstał w przeszłości, ale powoduje dysfunkcje, dyskomfort w teraźniejszości. Psychoterapia zajmuje się tez działaniami mającymi na celu lepsze radzenie sobie w przyszłości.

W coachingu doświadczenia z przeszłości są traktowane jako kapitał. Ważne jest to gdzie jesteś „dzisiaj”, jak wykorzystujesz swoje zasoby i doświadczenie oraz dokąd zmierzasz. Ważny jest cel, który sobie wyznaczasz.

W psychoterapii oczywiście też wyznaczane są cele, ale w oparciu o problemy zgłaszane przez pacjenta.

Coaching terapeutyczny

To pojęcie zostało stworzone przeze mnie na potrzeby osób, które mają dystans do terapii i potrzebują tez coachingu. Tak naprawdę bowiem psychoterapeuci pracujący w nurcie poznawczo-behawioralnym i coachowie używają podobnych narzędzi.

Zarówno psychoterapia poznawczo-behawioralna jak i coaching mają swój początek w podobnym czasie, chociaż rozwijały się niezależnie od siebie.

Coaching jest popularny i modny, zaś psychoterapia nadal budzi obawy i dystans. A tak naprawdę chodzi o to samo! O Zmiany, o rozwój, o poprawę jakości Twojego Życia.

Pytania

1. Co dotychczas sądziłeś na temat coachingu i terapii?
2. Czy zdarzało Ci się korzystać z usług coacha lub terapeuty(psychologa)?
3. Czy w razie powstania problemu w Twoim życiu wybierzesz terapię czy coaching?

Dlaczego warto być asertywnym?

Iwona Kubis

• Czy jesteś Asertywnistą?
• Czy umiesz być asertywny?
• Czy umiesz reagować na asertywne zachowania innych?

Dylemat Pojęcia

Kiedy staramy się zdefiniować słowo „asertywność”, pierwszym określeniem, które zwykle przychodzi nam na myśl, jest „umiejętność mówienia nie”. Owszem, zdolność ta bezsprzecznie zalicza się do umiejętności asertywnych, jednak nie ona jedna. Według mnie do asertywności bardzo pasuje zasłyszane przed laty zdanie:

Tam się kończy Twoja wolność, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka

W praktyce oznacza to – przestrzegaj czyichś granic, ale chroń również swoje własne. Masz prawo odmówić, masz prawo okazać swoje uczucia oraz wypowiedzieć swoje zdanie i co ważne – po tym, jak to zrobisz, masz prawo mieć stabilne, adekwatne uczucia. Mam tu na myśli dosyć częste sytuacje, gdy owszem, zachowasz się w sposób zdecydowany, ale niebawem przychodzi poczucie winy objawiające się np. takimi myślami: „jak mogłem”, „przecież było jej przykro”, „miał łzy w oczach”, „może za ostro to powiedziałam”.

Czy warto byc asertywnym?

Osobiście doskonale wiem, jaka jest cena i wartość asertywności. Dlatego zachęcam do nauki bycia asertywnym. Odpowiadając na pytanie tytułowe:

Warto. Zdecydowanie warto.

Dla siebie, dla innych.

Asertywności uczyłam się na różnych bolesnych przykładach. Często zdarzało mi się żałować, że byłam zbyt zdecydowana. Albo że nie byłam…

Co daje bycie asertywnym?

Zadowolenie, satysfakcję, poczucie, że dbasz o siebie i że dbasz o dobre, prawidłowe relacje z innymi (np. nie dajesz się wykorzystywać). Pewność, że zużywasz swój czas i energię we właściwy sposób, nie tracisz go na sprawy niepotrzebne i na ludzi, którzy nie doceniają tego, co robisz.

Asertywności można i warto się nauczyć

Czy dla mnie nie jest za późno?

Być może zadajesz sobie takie pytanie. Zastanawiasz się nad tym, czy z umiejętnościami asertywności nie trzeba się np. urodzić…

Asertywności można się nauczyć. W każdym wieku!

Nigdy nie jest za późno na naukę.

Szczerość za szczerość

Odpowiedz szczerze. Tu i teraz. Czy jesteś asertywny?

Jeżeli tak – napisz w komentarzu, jak to robisz!

Jak Ci się to udaje?

Jeżeli nie… Powiedz o tym szczerze. To PIERWSZY KROK.

Uznać swoją „nie-asertywność” to niezwykle ważny krok do zmiany.

DRUGI KROK – to stwierdzenie i poczucie, że już więcej tak nie chcę i że mam dość!
Podzielę się tu krótko moimi doświadczeniami. Jestem asertywna, owszem, ale cena nauki była wysoka, a jej czas długi.

Ale warto było to przeżyć, by teraz być tu gdzie jestem i tym kim jestem

Może Cię zaskoczę ale tak naprawdę asertywną osobą jestem dopiero od kilku lat, a mam ich skończone pięćdziesiąt! Wiele czasu zajęła mi nauka asertywności, a od lat przecież prowadzę warsztaty dotyczące tego tematu! Ale największym nauczycielem w tej dziedzinie dla mnie byli inni ludzie w moim życiu oraz trudne sytuacje, o których opowiadam na filmie.
Może trudno w to dzisiaj uwierzyć, ale dawałam się wykorzystać i byłam nawet ofiarą przemocy. Na szczęście da się taką sytuację zmienić. Dziś jestem pełna optymizmu i energii, a wszystko co mi się zdarzyło, obróciłam w doświadczenie będące nauką na przyszłość.

Nawet jeżeli dotychczas Ci się nie udawało

Spróbuj teraz.
Może właśnie to jest czas dla Ciebie. Na bycie asertywnym?
Na naukę?
Na doświadczanie uczuć, które wynikają z bycia asertywnym?
Od razu uprzedzam! To nie jest łatwe. Wymaga pracy i konsekwencji. Asertywność trzeba ćwiczyć oraz ją doskonalić. Dzień w dzień, dzień po dniu.

Mini test asertywności

1. Czy uważasz, że jesteś osobą asertywną? Określ swój poziom asertywności w skali 1-10.
2. Czy inni uważają Cięza osobę asertywną? (Słyszałeś ich komentarze na ten temat)
3. Kiedy łatwo (najłatwiej) byś asertywnym? Wobec kogo?
4. Kiedy trudno (najtrudniej) być asertywnym? Wobec kogo?
5. Opisz sytuację, kiedy Twoim zdaniem byłeś asertywny i jesteś z tego zadowolony.
6. Opisz sytuację, kiedy Twoim zdaniem byłeś asertywny” i NIE jesteś z tego zadowolony.

Prawidłowe odpowiedzi:
Nie istnieją! Chodzi tu o autodiagnozę – o zbadanie, co Ty osobiście sądzisz o własnej asertywności.
Jeśli jednym z Twoich wniosków jest refleksja, iż chcesz pracować nad Osobistą Asertywnością – zapraszam na moje warsztaty oraz Coaching.

Czego nie wiesz o Trenerach?

Iwona Kubis

Wielu trenerów boryka się z podstawowymi problemami, występującymi przy wykonywaniu swojego zawodu. Do najczęstszych kłopotów prowadzących należą: umiejętność utrzymania uwagi oraz skupienia uczestników, zbudowanie na sali atmosfery sprzyjającej efektywnej pracy, czy też wyrobienia sobie wśród uczestników pozycji autorytetu opartego na kompetencjach i merytorycznej wiedzy.

Trener niczym latarnia

Wśród zaleceń dla prowadzących szkolenia, warsztaty i grupy tematyczne znane jest zalecenie, aby trener – prowadzący był „jak latarnia morska”. To znaczy, aby zauważał wszystkich, patrzył na każdego uczestnika mniej więcej tyle samo czasu, reagował na pytania i zachowania oraz widział wszystko dookoła głowy (stąd porównanie do latarni morskiej).

Trener jako Peryskop

Technika Peryskopu (moja autorska nazwa) jest według mnie lepsza. Sama często ją stosuję i nazwałam ją w ten sposób, ponieważ bardziej oddaje zachowania prowadzącego. Szczegółowo opowiadam o tej metodzie w zamieszczonym poniżej filmie.
Przy okazji przypomniała mi się opowieść o latarni morskiej, która ilustruje pewne zjawisko.. hm.. taką przypadłość trenerską …przekonanie o własnej wyższości i nieomylności… czyli… „Bogozę”.

***

(…) Dwa okręty treningowe przebywały od kilku dni w linkach atmosferycznych na manewrach. (…) gdy noc zapadła, stałem na mostku. Widoczność była słaba powodu zalegającej miejsc mostku, by mieć lepsze oko na wszystko, co się dzieje. Wkrótce po zapadnięciu zmroku obserwator ze skrzydła mostku zameldował:
– Światło z lewej burty dziobowej.
– Stałe czy rufowe? – zawołał kapitan.
– Stałe, kapitanie – odpowiedział obserwator, co zna jesteśmy na kursie grożącym niebezpiecznym zderzeni Wtedy kapitan zawołał do sygnalisty:
– Nadawaj: „Jesteśmy na kursie kolizyjnym, radzę kurs o 20 stopni”.
– Radzimy raczej wam zmienić kurs o 20 stopni – odpowiedziano nam.
– Jestem kapitanem, zmień kurs o 20 stopni – kazał wysłać kapitan,
– Jestem marynarzem drugiej klasy – przyszła odpowiedź. Zmień lepiej kurs o 20 stopni.
Wściekły już kapitan zawołał z furią:
– Wysyłaj: „Jestem okrętem wojennym. Zmień kurs o 20 stopni”.
Sygnał świetlny otrzymany w odpowiedzi mówił:
– Jestem latarnią morską.
Zmieniliśmy kurs.

Źródło: S.Covey 7 nawyków skutecznego działania

Bogoza

Określenie zapożyczyłam od pewnego kolegi po fachu, od którego je usłyszałam. Bogoza trenerska to zjawisko występujące, kiedy kiedy prowadzący uważa się za kogoś lepszego, merytorycznie doskonalszego, ale przy tym wszystkim wpada w poczucie wyższości i zarozumialstwa. Podczas wieloletniej praktyki zetknęłam się wielokrotnie z przejawami Bogozy trenera i Bogozy terapeuty.
Oczywiście zrozumiałe i logiczne jest to, ze prowadzący wie (a przynajmniej powinien wiedzieć) więcej od swoich słuchaczy. Lecz równie ważne jest to, aby się nie wywyższać. Budowanie autorytetu to sztuka. Można przekazywać wiedzę z pozycji Eksperta zachowując przy tym dobre relacje!
Jeśli prowadzisz szkolenie, warsztaty czy grupę tematyczną obowiązują Cię podobne zasady.
Jednak są pewne różnice dotyczące tych wyżej wymienionych form prowadzenia.

Energia, której używasz

O jaką energię chodzi?
Oczywiście, przede wszystkim i głownie jest to energia elektryczna. Oświetlenie, zasilanie… Warto jednak wyróżnić (i pamiętać), że są różne rodzaje energii w nauczaniu innych i inaczej je wykorzystujemy:

• Wykładowca (prelegent, prezenter) pracuje wyłącznie na własnej energii
• Trener pracuje głównie na swojej energii i po części na energii grupy uczestników
• Prowadzący grupę (terapeuta, Coach) pracuje gównie na energii grupy, choć używa też własnej

Trudny uczestnik

Często problemem sygnalizowanym przez prowadzących zajęcia (warsztaty szkolenia, grupy) sa tzw. trudni uczestnicy. Ja osobiście uważam, że Trudny Uczestnik nie istnieje. Po stronie prowadzącego leży nauczenie się i stosowanie wszelakich technikami strategii aby dotrzeć do uczestników, ale o tym opowiem szerzej w innym materiale.

Oczywiście, zrozumiałe i logiczne jest to, ze prowadzący wie (a przynajmniej powinien wiedzieć) więcej od swoich słuchaczy. Lecz równie ważne jest to, aby się nie wywyższać. Budowanie autorytetu to sztuka. Można przekazywać wiedzę z pozycji Eksperta zachowując przy tym dobre relacje!
Jeśli prowadzisz szkolenie, warsztaty czy grupę tematyczną obowiązują Cię podobne zasady.

Prowadzący też człowiek

To znaczy, że prowadzący zajęcia może mieć tremę i się po prostu „bać”.
Czego? Kogo?
Można mieć obawy przed grupą – ze jest nowa, wymagająca, doświadczona, złośliwa, testująca etc. Informacje otrzymywane przed szkoleniem często działają jak straszaki. Sama widziałam trenera (moją rolą jako szefa Działu Szkoleń była ocena jego pracy) który tak się zestresował, że … nie zjadł obiadu i dostał sensacji emocjonalnych (a zapewne i żołądkowych) . Według mnie grupa była przeciętnie wymagająca i aktywna. To trener nie był gotowy do wykonywania swojego zawodu. Niestety…

Dlatego pamiętaj Trenerze – stosuj:

„TRZY BĄDZIE”

1. Bądź uważny
2. Bądź blisko, ale .. nie za blisko
3. Bądź zaangażowany

Pytania do prowadzących zajęcia

1. Czy jesteś zainteresowany zakupem publikacji (zbioru) gier, zadań aktywizujących grupę mojego autorstwa?
2. Jakie gry („otwieracze”, „ocieplacze atmosfery” szczególnie Cię interesują?
3. Czy jesteś zainteresowany korzystanie z platformy dla trenerów – gdzie możesz zapoznać się z informacjami o rynku szkoleń, kupić lub otrzymać za darmo materiały szkoleniowe, uczestniczyć w dyskusjach i wymianie doświadczeń?

Jak nie stracić panowania nad własnym czasem?

Iwona Kubis

Wielu z nas życzyłoby sobie, aby doba trwała dłużej, niż tylko 24 godziny. W ten sposób moglibyśmy w końcu zająć się sprawami, na które zazwyczaj brakuje nam czasu. A może, zamiast próbować modyfikować ustalony przed wiekami rytm dnia, warto poświecić swoją wysiłki na naukę bardziej efektywnego zarządzania własnym czasem?

DLACZEGO ZARZĄDZANIE CZASEM MOŻE BYĆ ZARÓWNO PRZYJEMNE, JAK I SKUTECZNE?

Mój znajomy na tak postawione pytanie zwykł odpowiadać: „A dlaczego nie?”.
Rzeczywiście, często sami nakładamy ograniczenia na własne myślenie już na starcie procesu analizowania danego zagadnienia.

(NIE)ŁATWE PYTANIA

Zastanów się przez chwilę:

• KTO decyduje o tym, czy dana czynność jest dla Ciebie przyjemna czy nieprzyjemna?
• Otoczenie, czy też Ty sam?
• Dlaczego w ogóle warto nauczyć się zarządzania czasem?
• Czy to, co robisz wpływa na Twoją efektywność, na Twoje zadowolenie i komfort Twojego życia?

Te pytania są ważne i istotne właśnie na tym etapie, ponieważ na początku MUSISZ, tak – musisz zdecydować, czy poświęcisz swój cenny czas na przeczytanie tego, co znajduje się poniżej!

„Musisz” – rzadko tutaj będziemy używać tego słowa. Będziemy kłaść nacisk na „chcę”, ale w tym przypadku słowo to jest naprawdę istotne, bo posiada MOC DETERMINACJI, która jest niezbędna na początku!

CZY NA PEWNO WARTO?

Jeśli nie chcesz niczego zmieniać i masz istotne powody dla których chcesz, aby gospodarowanie czasem było dla Ciebie (nadal) czynnością żmudną, pracochłonną i niechcianą, wypisz je na kartce papieru.

A może wolisz wypisać przyczyny, dla których chcesz by zarządzanie czasem, a poprawniej – sobą w czasie było przyjemne, skuteczne i trwałe? Mam nadzieję, że odpowiedź brzmi „tak”, skoro tutaj dotarłeś.
Zapisz te powody.

* Po wielu analizach ludzie doszli do wniosku, że jednak czasem zarządzać się nie da… Można i należy za to zarządzać sobą w czasie albo własnymi celami w czasie.

Wymienione powody mogą dotyczyć sfery zawodowej, osobistej, emocjonalnej, intelektualnej lub kilku na raz.
Ważne, że je dostrzegasz i że przyczynią się one do trwałej zmiany w Twoim Systemie Organizacji Czasu i wpłyną na powstanie Osobistego Modelu Efektywności. Wybór i późniejsze stosowanie odpowiedniego horyzontu czasowego determinuje Twój sposób podejmowania decyzji.

Jak to zazwyczaj bywa – początki są najtrudniejsze, często zniechęcające i bywa, że na początku wcale nie możesz zobaczyć końcowego sensu i efektu swojego działania. Ale pamiętaj, że robisz to dla Siebie i przede wszystkim dla Siebie!

Być może zadajesz sobie pytanie:

A co ja właściwie zyskam jak już się nauczę tego „zarządzania czasem”?
Co zyskasz?

TWOJE PRIORYTETY

Z poniższej listy wybierz to, na czym Tobie zależy:

• Będę mieć więcej czasu (dla siebie, bliskich osób, na czynności przyjemne)
• Zyskam więcej zadowolenia i satysfakcji
• Zacznę zarabiać więcej pieniędzy
• Zacznę się częściej uśmiechać
• Będę z siebie dumna/dumny, ze mi się udało!
• Inni ludzie będą dla mnie milsi (nie będę już tak zdystansowaną, bo zajętą osobą)

I zacznij zarządzać Sobą w czasie i czasem w Sobie!

Iwona Kubis

Jak komunikować się skutecznie i sprawnie?

Iwona Kubis

Skuteczna komunikacja stanowi jedną z newralgicznych umiejętności, której posiadanie jest często postrzegane jako jedno z fundamentalnych „aktywów” człowieka. Każdy z nas doświadcza w życiu sytuacji, kiedy brak właściwej komunikacji z innymi ludźmi prowadzi do niepotrzebnych konfliktów, niezrozumienia lub nawet zranienia drugiej strony. Z tych właśnie powodów warto poświęcić swój czas na podnoszenie swoich werbalnych kompetencji.

Co to znaczy sprawność?

W Wikipedii możesz przeczytać, że sprawność to proces, podczas którego „(…) urządzenie, organizm lub proces przekształca energię występującą w jednej postaci w energię w innej postaci.”
Żeby było bardziej zrozumiale, sprawność zdefiniować można jako szeroko rozumianą umiejętność rozwiązywania przez jednostkę ludzką zadań, osiągania celów, jak również zdolność do efektywnego i ekonomicznego wykonania pracy.

Czym jest sprawność emocjonalna?

Rozpoznawanie własnych uczuć oraz potrzeb i komunikowanie ich. Jeżeli chodzi o rozpoznawanie uczuć – niestety nie uczono nas tego, chyba, że uczęszczaliśmy do specjalistycznych szkół lub na kursy, gdzie uczysz się być psychologiem, pedagogiem, coachem duchowym. Jeśli właściwie rozpoznajesz uczucia , to umiesz je też przekazać słowami oraz pokazać swoje emocje.

Sprawny człowiek radzi sobie w różnych sytuacjach szybciej i lepiej niż „niesprawni emocjonalnie”.

Co to oznacza w praktyce? Że lepiej reagujesz na sytuacje stresowe, dajesz radę rozwiązywać problemy (właśnie sam fakt, że widzisz rozwiązania jest istotny).Człowiekowi sprawnemu również przytrafiają się kłopoty i trudności, podobnie jak wszyscy inni miewa sytuacje konfliktowe, jednak lepiej sobie z nimi radzi.

Sprawność komunikacyjna. Sztuka mówienia i rozumienia.

Występuje wtedy, kiedy:

  • Ludzie Cię słuchają
  • Ty potrafisz słuchać ludzi
  • Potrafisz mówić przekonująco
  • Potrafisz mówić ciekawie
  • Tym, co mówisz pomagasz ludziom w rozwiązaniu ich problemów i zaspokojeniu ich potrzeb.

Osiągniecie sprawność komunikacyjnej  pozwoli Ci osiągać lepsze efekty w porozumiewaniu się z innymi, w życiu osobistym, rodzinnym, w obszarze zawodowym, również z osobami płci przeciwnej – co często stanowi dużą trudność!

O budowaniu bardziej zaawansowanych kompetencji w zakresie komunikacji możesz dowiedzieć się podczas warsztatów, o których informacje zamieszczane będą na mojej stronie, jak również na blogu i facebooku.

Pytania:

  1. Czy uważasz, że porozumiewasz się skutecznie?
  2. Czy umiesz porozumiewać się („dogadać”) z przedstawicielami przeciwnej płci?
  3. Czu umiesz słuchać aktywnie?
  4. Czy masz pewność, że ludzie zazwyczaj rozumieją co do nich mówisz?
  5. Czy potrafisz przekazać krótko i rzeczowo, a zarazem poprawnie stylistycznie i gramatycznie swoje myśli?
  6. Czy umiesz szybko dobierać właściwe słowa i pojęcia, pobierając je z zasobów Twojego „twardego dysku” w głowie ?
  7. Czy pojęcie „tremy” jest Ci praktycznie obce?
  8. Czy uważasz, że Twoje komunikaty są płynne?

Jeśli na wszystkie pytania Twoja odpowiedź brzmi „tak” – kurs, warsztaty ani Coaching – nie są Ci w ogóle potrzebne .

Iwona Kubis

Jak zmieniać i zmienić myślenie?

Iwona Kubis

Często nie zdajemy sobie sprawy, do jakiego stopnia reprezentowany przez nas sposób myślenia może ograniczać nasze możliwości : powstrzymywać nas od podejmowania ważnych decyzji, kwestionowania swoich umiejętności czy też zamykania się na odmienne od naszych punkty widzenia. Na szczęście dla nas istnieją techniki, które pozwalają nam na zmianę tego stanu.

Czy to możliwe?

Zmienić możesz praktycznie wszystko. Poza rzeczami, na które w sposób oczywisty  nie masz wpływu np. pogoda czy kierunek wiatru. Ale tu mówimy o Twoim Myśleniu. Na nie na pewno masz wpływ.

Pamiętaj: Tylko TY możesz myśleć we własnym umyśle.

Po co zmieniać myślenie?

Po to, żeby zmieniła się Twoja rzeczywistość i skutki Twojego działania.

Jeśli będziesz myśleć TAK SAMO – prawdopodobnie będziesz działać TAK SAMO, a jeśli będziesz myśleć i działać TAK SAMO jak dotąd, to osiągniesz TAKIE SAME SKUTKI.

I teraz docieramy do sedna- zmieniać myślenie warto właśnie wtedy, kiedy te skutki Cię nie satysfakcjonują.

 

 

Co da Ci zmiana myślenia?

Inne działania pomogą Ci w zbudowaniu odmiennych schematów myślowych w ten sposób stworzyć Nowe Schematy Działania.

Myślimy schematami. To rodzaj programu,  który włącza się  nam automatycznie. Chcesz sprawdzić? Dobrze!

Wyobraź sobie taką sytuację. Telefonujesz do bliskiej Ci osoby, o której wiesz, ze ZAWSZE odbiera telefon. Dzwonisz, a ta osoba nie odbiera, kiedy sygnał jest albo, co gorsza, włącza się poczta głosowa. A przecież utarty schemat podpowiada Ci, że ta osoba ZAWSZE dba o doładowanie komórki!

O czym pomyślisz w pierwszej kolejności?

1.Uznasz, że na pewno coś się stało? I to coś złego? I zaczniesz natychmiast „kręcić sobie filmy” – w głowie – obrazujące te wszystkie straszliwe warianty wydarzeń.

czy…

2.Stwierdzisz, ze komórka może być wyciszona albo telefon mógł się po prostu rozładować?

Jeśli wybrałeś odpowiedź nr 2, to należysz do nielicznej (niestety!) grupy osób, które zanim zaczną panikować i włączą program NaPewnoCośSięStało,  pomyślą, że może wszystko jest ok i rozwiązanie tkwi w rozładowanym telefonie…

Jesteśmy we władzy Schematycznego Myślenia.

Ale dobra wiadomość jest taka:  Możesz to zmienić!

Einstein o zmianach

 

Przestań być Niewolnikiem Negatywnych Schematów!

Możesz porzucić stare schematy i wprowadzić „nowe oprogramowanie” do swojego umysłu. Mózg jest w pewnym sensie rodzajem komputera. Działa na takim oprogramowaniu, jakie wcześniej zainstalujesz. Jeśli wyświetlasz złe scenariusze – działa mechanizm tzw. samospełniającego się proroctwa i rzeczywistość pokazuje Ci, że miałeś rację!

Warto myśleć Dobre Myśli

I tworzyć dobre „filmy” i „programy” w Twoim umyśle. Zamiast myśleć „to się nie uda” , za czym natychmiast pójdzie uruchomienie się serii obrazów jak dokładnie ma się nie udać!

Pomyśl o rozwiązaniu. Uda się. Wgraj taki program na swój twardy dysk. Jak to zrobić? Szczegóły na filmie „Dobre Programy”.

Iwona Kubis

Jak radzić sobie ze stresem? Czy stres jest nam potrzebny?

Iwona Kubis

Stres jest normalną reakcją człowieka na różnorodne psycho-fizyczne bodźce, a według definicji Sely’ego „stres jest reakcją organizmu na każde stawiane mu żądanie”. Ludzie narażeni na długotrwałe sytuacje stresujące zazwyczaj odczuwają takie symptomy, jak: przyśpieszone bicie serca, nieregularny, płytki oddech, bóle głowy, notoryczne zmęczenie, biegunki wymioty. Mają różnorodne lęki, czują złość, zmagają się z  nadciśnieniem, czują się rozkojarzeni, nie mogą skupić się na pracy ani na bieżących sprawach, mają problemy z pamięcią i trudności z kontrolą emocji.

Czy stres jest przydatny, potrzebny?

Owszem, jest taki stres, który jest przydatny nazwać go  możemy nawet stresem „pozytywnym”.  Stres możemy podzielić na następujące typy:

Stres

Dokonując szerszego podziału wyróżniamy jeszcze :

EUSTRES – towarzyszy ekscytującym wydarzeniom, jest pozytywny, a nawet niezbędny.

UNDERSTRES – stres niedociążenia, przeciwieństwo eustresu; znudzenie, beznadzieja, bezruch.

OVERSTRES – nadmierny stres, kiedy przekraczamy swoje możliwości (towarzyszy biznesmenom, ale też maratończykom).

DYSTRES – czyli najbardziej typowy, objawiający się różnego rodzaju cierpieniem: frustracją, obawą, złością, zamartwianiem się, rozpaczą.

Stres działający negatywnie na człowieka badacze nazywają DYSTRESEM (szkodliwy, nieprzyjemny stres). Na szczęście,  istnieje też odmiana  pozytywna stresu. Należą do niej stresy przyjemne, a nawet  stresory (stresy) o działaniu leczniczym. Zaliczyć tu można:

  • osiągnięcie dużego sukcesu zawodowego
  • zaspokojenie silnej, gwałtownej potrzeby
  • szczęśliwe wydarzenie
  • morderczy trening
  • głodówka / ma działanie mobilizujące, a nawet lecznicze/

Co jeszcze powinieneś wiedzieć o stresie?

Wyróżniamy 3 fazy stresu:

  1. Faza reakcji alarmowych
  2. Faza odporności (adaptacja)
  3. Faza załamania i wyczerpania

Alarm, adaptacja i wyczerpanie to trzy fazy reakcji na stres, wyróżnione przez Kanadyjczyka H. Sely’ego i nazwane General Adapiation Syndrome. Opublikował  on swoją teorię stresu w 1936 r.

Typowe, a zarazem łatwo rozpoznawalne reakcje to:

  • Poirytowanie
  • Natręctwa myślowe
  • Problemy ze snem
  • Wybuchy gniewu i/lub płaczu
  • Skurcze i tiki
  • Nieregularna praca serca
  • Zaburzenia trawienia, brak apetytu
  • Częste oddawanie moczu
  • Szukanie ciągłego zajęcia przy osłabionej zdolności do pracy
  • Ponadto stres może być przyczyną wielu chorób:

W badaniu opublikowanym w sierpniu 2014, naukowcy sprawdzili, jak ogromny wpływ na rozwój cukrzycy typu 2 ma stres w pracy. Okazuje się, że stres ma znaczący wpływ na ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2. Hormony stresu, takie jak kortyzol i adrenalina wpływają negatywnie na metabolizm organizmu oraz mogą zwiększać insulino-odporność.

Jest to kolejny dowód na to, że cukrzyca typu 2 nie jest chorobą, za której rozwój sami chorzy są odpowiedzialni.

Stresujące zawody

W badaniach, trwających średnio 12.7 lat, wykorzystano test Karaska, mierzący poziom stresu w miejscu pracy. Wysoki poziom stresu cechowały głównie stanowiska wiążące się z małymi możliwościami decyzyjnymi oraz dużymi wymaganiami otoczenia. Przykładem mogą być takie zawody, jak kelnerzy, operatorzy linii telefonicznych, szwaczki. Jednym słowem osoby, które mają niewielkie uprawnienia decyzyjne związane ze swoją pracą, a będąc pod presją klienta, jednocześnie muszą działać szybko i precyzyjnie.

Od wielu lat tworzone są listy takich zawodów, a znajdują się na nich:

„W tym roku  według serwisu (Carrer Cast, przyp. aut.)  najbardziej stresującą profesją parają się strażacy” (za magazynem Forbes). Listy zawodów podawane przez różne żródła różnią się między sobą, kolejność stresogennych zawodów zmienia się dodatkowo co roku, jednak w grupie stresujących zawodów znajdziemy przeważnie: żołnierzy, policjantów, lekarzy, prezenterów, aktorów, dziennikarzy, pilotów.

Czy tylko kiedy wykonujesz jeden z tych zawodów powinieneś zadbać o redukcję stresu?Nie! Stosuj ZZS – Zawsze Zarządzaj  Stresem!

Zatem – czy po takiej dawce informacji można jeszcze wierzyć, ze stres może być przydatny?

Właśnie! Jeżeli to TY panujesz nad stresem, a nie odwrotnie, stres może być przydatny. W jaki sposób?

Iwona Kubis

Jak wyznaczać sobie cele i się ich trzymać? Co to jest Korekta Kursu?

Iwona Kubis

Za oczywistość należy uznać stwierdzenie, że każdy z nas wyznacza sobie cele. Trudności pojawiają się jednak w chwili, gdy przychodzi do ich realizacji. Kiedy zaczyna brakować nam konsekwencji, uporu i determinacji w dążeniu do ich spełnienia. Z pomocą przychodzą nam pewne narzędzia, które znacząco ułatwiają zarówno samo wyznaczanie celów, jak i trwanie przy ich realizacji.

Cele trzeba wyznaczać okresowo i powtarzalnie.  Jedynie cel życiowy wyznaczamy raz na „całe życie” lub na dłuższy okres i realizujemy go przez miesiące a nawet  lata. Najprostszym a zarazem skutecznym narzędziem do wyznaczania celów jest tzw. CC – Czteropolówka Celu.

 

Czteropolówka Celów

Pamiętaj, że zgodnie z Zasadą Pareto :

Tylko 20% wszystkich celów zawodowych i prywatnych to CELE STRATEGICZNE czyli Wyznaczniki Życiowego Sukcesu. Ich realizacja zapewnia 80% satysfakcji, dlatego przyznaj im najwyższy priorytet. Zadawaj sobie pytania! Używaj:

Techniki 3 ważnych pytań: Określanie celu

  1. Co (obecnie) robię?
  2. Po co (dlaczego) robię to, co robię?
  3. Czy odczuwam satysfakcję/zadowolenie z powodu tego, co robię?

Analizuj siebie i swoje cele

Zapewne słyszałeś o metodzie zwanej Analizą SWOT używanej zazwyczaj w  działalności doradczej (consulting) jako technika diagnozy organizacji. Nazwa pochodzi od  pierwszych liter angielskich słów:

STRENGHTS – MOCNE STRONY (czynniki wewnętrzne pozytywne) – atuty – to walory  , które w sposób pozytywny wyróżniają  w otoczeniu i spośród konkurencji.

WEAKNESSES -SŁABE STRONY  (wewnętrzne negatywne) – są konsekwencją ograniczeń zasobów i niedostatecznych kwalifikacji.

OPPORTUNITIES – SZANSE (zewnętrzne pozytywne) – to zjawiska i tendencje w otoczeniu, które odpowiednio wykorzystane staną się impulsem do rozwoju oraz osłabią zagrożenia.

THREATS – ZAGROŻENIA(zewnętrzne negatywne) – to wszystkie czynniki zewnętrzne, które postrzegamy jako bariery dla rozwoju, utrudnienia, dodatkowe koszty działania.

Analiza SWOT

Proponuję Tobie wykorzystanie tej metody do samoanalizy. Narzędzie  takie nazywam w swojej pracy Analizą Auto-SWOT

Przeprowadzając analizę trzeba dokonać diagnozy – określić silne  i słabe strony firmy oraz prognozy – opisać szanse i zagrożenia.

W efekcie analizy otrzymujemy cztery listy: silnych stron organizacji (które należy wzmacniać), słabych stron (które trzeba niwelować), szans (które należy wykorzystywać), oraz zagrożeń (których należy unikać).

Kto Ci może pomóc w osiąganiu celu?

Oczywiście przede wszystkim Ty sam. Jednak warto wspierać się pomocą osób, które taki sam cel już osiągnęły. Znają szanse i zagrożenia, wiedzą , gdzie SA „czarne dziury”. Co robić, a czego nie robić.

Chcesz wiedzieć, czy jesteś osobą, która ma szanse osiągać praktycznie  wszystko, co zaplanuje? Tak?

To odpowiedz na 3 ważne pytania: 

  1. Czy wyznaczasz swoje cele?
  2. Czy zapisujesz swoje cele?
  3. Czy osiągasz swoje cele?

Jeśli na wszystkie 3 pytania odpowiedziałeś „Tak”, to należysz do osób, które mogą osiągnąć wszystko, czego zapragną. Jeśli natomiast nie udało Ci się odpowiedzieć twierdząco na powyższe pytania, to :

Zacznij planować konsekwentnie i pisemnie swoje cele, a zaczniesz je osiągać!

Czasami musisz skorzystać z objazdu by dotrzeć do celu

Co to oznacza? Że robimy plan i potem go omijamy? No nie do końca. Jeśli plan działa  prawidłowo i każdy jego [punkt i pod-cel da się zrealizować – działasz wg planu.

Jeśli jednak wciąż nie udaje Ci się przybliżyć do Celu mimo usilnych działań  i masz wciąż wrażenie, że nie osiągasz nawet „pod-celów” to oznacza, że czas na korektę kursu!

Korekta kursu

Jeśli przez dłuższy czas przy zastosowaniu prawidłowych założeń nie przybliżasz się do celu – to znaczy, że czas zmienić działania lub ich część. To właśnie nazywamy korektą kursu. Korekty kursy są nieodłączną częścią dobrego planu działania.

Wyobraź sobie człowieka, który próbuje już kolejny raz wbić w ścianę gwóźdź. Ma młotek i gwóźdź. Trzyma gwózdź pod odpowiednim kątem, ale .. odwrotnie – łebkiem do ściany. Jak myślisz, czy uda mu się wbić ten gwóźd, jeśli nie zmieni działania?

  • Przestań trzymać się uparcie tego, co raz wymyśliłeś, nawet jeżeli wówczas wydawało się to najlepszym rozwiązaniem.
  • Zmieniaj swoje działania, jeśli nie zbliżasz się do celu.
  • Szukaj dobrych, szybkich „objazdów”.
  • Pytaj o drogę (np. te osoby, które znają „skróty”)

 

Powodzenia!

I pamiętaj nie tylko „cel uświęca środki” – ale środki uświęcają cel!

Iwona Kubis

Co powinieneś wiedzieć o Leniwej Inteligencji?

Iwona Kubis

Czego możemy się nauczyć od „najgroźniejszego przeciwnika aliantów”, feldmarszałka Ericha von Mansteina? Dzielił on podległych sobie oficerów na grupy, stosując Matrycę. Miała tylko dwie, lecz czytelne skale: mądrość – głupota oraz pracowitość – lenistwo. Dzięki temu powstały  cztery grupy (typy osób), wobec  których Feldmarszałek armii niemieckiej przygotował stosowne zalecenia, dziś powiedzielibyśmy – „działania menedżerskie”

Erich von Manstein w ramach zaprojektowanej przez siebie matrycy utworzył, a następnie opisał następujące kategorie:

  • Pracowity i głupi –  ZWOLNIĆ
  • Pracowity i mądry –  DO PRAC ORGANIZACYJNYCH
  • Leniwy i głupi – ZOSTAWIĆ (w spokoju J)
  • Leniwy i mądry  – AWANSOWAĆ! Promować na Najwyższe stanowiska!

Dlaczego?

„Pracowity i głupi” pracownik jest… nie dość, że „głupi”, to jeszcze pracowity , a to oznacza, że przez swój „zapał” może narobić wiele szkód. Typ praktycznie „niereformowalny”. Bywa uparty

„Leniwy i głupi” – na pewno w warunkach frontowych – nie jest zagrożeniem, gdyż i tak nic nie robi. A w przedsiębiorstwie, w firmie, w zepole? Niegrożny i zbyteczny.

„Pracowity i mądry” jest doskonałym kandydatem  do wszelkich prac organizacyjnych, takich jak sztab (w wojsku), a w organizacji prace specjalistyczne. Jest to osoba, której można powierzyć odpowiedzialne zadania, a wykona je rzetelnie i terminowo!

„Leniwy i mądry” to naturalny kandydat na najwyższe funkcje w armii (i w biznesie?)

Poniżej zamieszczam krótki fragment prowadzonego przeze mnie szkolenia, podczas którego omawiam z uczestnikami zagadnienie Matrycy bon Mansteina:

Zaskakujące?

Od dziecka wpaja nam się, że lenistwo jest złe, a pracowitość, ooo!  to cecha godna pochwały i naśladowania. Inteligencja również jest „w cenie”. A tu nagle taka.. sprzeczność..

Nie, to nie jest paradoks, to jest efektywne wykorzystanie energii i zasobów czasie!

Inteligentny i Leniwy wykorzystuje swoje najlepsze zasoby zgodnie z IRA (Indywidualnym Rytmem Aktywności – o tym usłyszysz w kolejnym filmie). Mądrze deleguje. Dzieli zadania wg metod organizacji pracy. Zarządza Sobą i Innymi w czasie. Ustala Cele wg SMART. Zna zasoby własne i swoich współpracowników ale zna tez ich i swoje „obszary do poprawy”.

Leniwa Inteligencja to takie wydatkowanie energii nakierowane na założone cele, które przynosi efekty w założonym czasie ale dopuszcza elastyczność i „korekty kursu”.

Być może z dzisiejsze perspektywy i wiedzy o zarządzaniu zasobami ludzkimi  powyższa matryca może wydawać się pewnym .. hm…  uproszczeniem, jednak wysyła nam czytelny sygnał.

Często i nadal  w biznesie   „pokutuje”  błędne przekonanie, że należy awansować  na menedżerów się osoby najbardziej pracowite.

Czas to zmienić.  

Bo Czas to Pieniądz.

Iwona Kubis